Stok Kangri – Pytania i odpowiedzi (FAQ) cz. II

with Brak komentarzy

Stok Kangri - Pytania i odpowiedzi (FAQ) cz. II

Zgodnie z obietnicą dzisiaj druga część Waszych pytań do mnie dotyczących szczytu sześciotysięcznego Stok Kangri, położonego w Himalajach Indyjskich.

Jeżeli interesuje Was wyjazd na szczyt Stok Kangri? I już zapoznaliście się z poradnikiem jaki napisałam na temat tego szczytu, który znajdziecie tutaj? Ale wciąż macie jeszcze jakieś dylematy wyjazdowe?

To koniecznie przeczytajcie pierwszą część posta, dotyczącą pytań i odpowiedzi na temat szczytu Stok Kangri. Post znajdziecie tutaj.

Poza tym polecam zapoznać się z wszystkimi materiałami jakie dotychczas opublikowałam o szczycie Stok Kangri na blogu, a które znajdziecie tutaj.

A jeżeli jeszcze będą was dręczyć jakieś wątpliwości i niejasności, w związku z wyjazdem na szczyt Stok Kangri, to proszę pisać na kontakt@magdalenaboczek.com.

Piszę taką informacje do Was, ponieważ wciąż na moją skrzynkę mailową napływają pytania o szczyt Stok Kangri. Mimo, iż wydawało mi się, że już wszystko co było niezbędne, wartościowe i niejasne zostało wyjaśnione na łamach bloga.

Jak widać, jednak się myliłam?

Poza tym, ponieważ dotychczas dużo pytań dostaję od was odnośnie sprzętu, którego używam na swoich wyjazdach oraz pytań dotyczących kwestii ubezpieczenia podczas mojego wyjazdu, to w najbliższych tygodniach postaram się właśnie te zagadnienia i problemy poruszyć w kolejnych postach na blogu.

Często też piszecie do mnie dość ogólne pytania o tym jak ogarnąć taki górski wyjazd? Od czego zacząć? I jak to wszystko pospinać do kupy?

Otóż nie da się tak sporego zagadnienia jakim jest cała organizacja wyjazdu w góry wysokie ująć w dwóch, czy trzech zdaniach.

Planowanie i załatwianie wszystkich formalności, czy też sam dobór sprzętu, jest na tyle szerokim zagadnieniem, że musiałabym z kilka postów na ten temat napisać.

I tak sobie właśnie myślę, iż postaram się na przykładzie mojego obecnie planowanego wyjazdu, przedstawić wam cały schemat organizacji tego typu wyjazdów. Jak ja to robię. Krok po kroku. Po kolei.

Mam nadzieje, że w ten sposób choć trochę pomogę Wam w uporządkowaniu waszych zadań organizacyjnych przed wyjazdem. Jakim on by nie był i niekoniecznie w góry.

Ok. Czas na wasze pytania i moje odpowiedzi na temat szczytu Stok Kangri.

 

Czy można pożyczyć raki i czekan w Leh? Czy brałaś je ze sobą z Polski?

Raki brałam z Polski. Czekanu w ogóle nie zabierałam ze sobą na wyjazd.

Wiem, nie jestem dobrym przykładem, ale na szczyty wulkanicznie lub trekkingowe, prawie nigdy ze sobą nie zabieram czakana. Oczywiście oprócz wyjątków np. Elbrus, czy Pico de Orizaba w Meksyku. Tam stok wulkanu jest nachylony pod dość sporym kontem, więc czekan mógłby mi się przydać. Na innych szczytach, głównie pokrytych kamieniami i skałami np. Aconcagua, osobiście uważam, że nie ma takiej potrzeby, aby czekan ze sobą zabierać.

Co do Stok Kangri, to tak na prawdę na trasie z bace campu do szczytu jest do przejścia niewielki fragment lodowca, który przy dobrych warunkach można przejść bez raków (dwie niewielkie szczeliny brzeżne są do pokonania jednym dużym krokiem). Pozostała część trasy to głównie kamienie i lita skała.

Wiem, że w base camp pod Stok Kangri istnieje możliwość wypożyczenia sprzętu, ale ja nie miałam takiej potrzeby podczas wyjazdu, więc trudno mi powiedzieć, jaki jest koszt wypożyczenia.

Pozwolę sobie zadać pytanie, pisałaś o zapasie gazu który kupiłaś, czy można gaz zabrać ze sobą już z Polski?

Niestety samolotem nie można przewozić gazu.

Gaz bez problemu dostaniesz w każdym sklepie podróżniczym, których jest sporo w Leh m.in. w okolicy deptaka Main Bazar i jego pobliskich uliczkach. Ceny kartuszy są mniejsze niż w Polsce, a same kartusze dostępne są zarówno w wielkości 250 ml jak i 500 ml. Kartusze oczywiście są dostosowane do palników na gwinty zakręcane.

Wybieram się (tzn. mam w planach i jeszcze w marzeniach) na Stok Kangri latem 2017 roku. Moja dawna ekipa górska wykruszyła się i szukam na nowo chętnych, wierzę, że znajdę, bo chyba nie zdecydowałabym się na taką wyprawę sama.

Ponieważ wszystko mam na razie w fazie wstępnej, chciałabym poprosić Cię o cenne wskazówki, a zwłaszcza o pełną relację z tej wyprawy (na razie na stronie bloga znalazłam same zdjęcia).

W ogóle to mogłabym Cię zabrać raz jeszcze ze sobą, ale pewnie to nie wchodzi w grę…

Jeśli chodzi o Stok Kangri to zdecydowanie polecam, choćby samotnie. Tak na prawdę nie ma problemu z podejściem do BC samemu, a i w bazie w razie czego można się podłączyć do jakiejś grupy za 6000 Rs. (370 zł). Koszt z 2016 roku.

Ja podczas swojego pobytu pod Stok Kangri właśnie dostałam propozycję dołączenia do grupy zorganizowanej. Jednak ostatecznie grzecznie odmówiłam.

Całą relacje z mojego wyjazdu oraz pozostałe blogowe posty na temat Stok Kangri znajdziesz tutaj.

Stok Kangri - Pytania i odpowiedzi II

Myślę poważnie o wyprawie na Stok Kangri w lipcu.

Moje pierwsze pytanie dotyczy wynajęcia namiotu.

Nie chcę brać wielu, zbędnych rzeczy, które mogę swobodnie kupić lub wynająć na miejscu, więc czy możliwość wynajęcia namiotu ekspedycyjnego wchodzi w grę? Albo inaczej, jak to wygląda w poszczególnych camp’ach? Można się podpiąć do kogoś? Jak Ty to zorganizowałaś? Brałaś sherpów czy konia do wnoszenia bagażu?

Rozumiem, że permit na wyjście bez problemu dostanę? Podobnie nocleg, załatwię szybko od ręki? I jak z kwestią dojazdu, taksówek, czy opłaca się, na co zwracać uwagę przy wyborze, czy może szukać innego środka komunikacji? Butle do kuchenki też mogę chyba bez problemu kupić na miejscu? Jak dużo potrzeba dla 1 osoby?

Nie będę wybierać się raczej sama raczej, chociaż nie wykluczam tego.

Rozumiem, że swobodnie porozumiem się w jęz. angielskim?

I jeszcze poproszę o radę dot. zakupu biletów do Leh. Lepiej zrobić to już na początku roku, czy tuż przed wylotem? Może te pytania wydają się banalne, jednak sama jeszcze nie wybierałam się w tak daleką podróż i mam pewne obawy. A to nie jest Europa więc wolę wiedzieć o różnych niespodziankach.

Przewiduję pobyt ok. 3 tygodnie, łącznie z małym zwiedzaniem Indii, to chyba wystarczy, prawda?

Jak kształtują się ceny w hostelach, za posiłki, za sherpę/konia?

Z tego co wiem, w bazie są rozstawione namioty agencyjne, ale są one używane zapewne tylko przy zakupionym pakiecie agencyjnym.

Ja miałam swój sprzęt, więc mnie kwestie wypożyczania sprzętu nie interesowały. W Leh jest sporo agencji i sklepów turystycznych, myślę, że warto wtedy się popytać. Ewentualnie przez stronę ww. jakieś agencji można spróbować podpytać.

Ja całą trasę trekkingową z wioski Stok do bazy pod Stok Kangri przeszłam na własnych nogach i nie korzystałam z żadnych tragarzy i koni.

Po drodze nocowałam w obozie pośrednim, gdzie można kupić coś do jedzenia. W obozie jak i w bazie płaci się za rozbicie namiotu ok. 7 zł za dobę.

W Leh załatwia się permit. Koszt 3000 Rs. Dostaje się od ręki w 10 minut.

Uwaga! Otrzymałam informację, iż obecnie permit nie jest potrzebny. Do poradnika o Stok Kangri zamieściłam dodatkową informację na ten temat w wersji pdf do ściągnięcia.

Z noclegami nie ma problemu. Ja rezerwowałam część jeszcze w Polsce przez booking.com, ale też już na miejscu, kiedy zeszłam z gór znalazłam nocleg na własną rękę. Noclegów jest naprawdę sporo i nie ma z tym problemu.

Taksówkę będziesz musiała wziąć z lotniska w Leh do centrum miasta i z Leh do Stok. Ta druga kosztuje jakieś 60 zł za cały pojazd (w jedną stronę), więc koszt się rozkłada przy kilku osobach w grupie. Ogólnie Hindusi naciągają ile się da. Trzeba uważać, zwracać na to uwagę, lub się targować, w szczególności w New Delhi.

Kartusze z gazem można kupić w Leh w sklepach turystycznych, koszt podobny do naszego. Kartusze są zakręcane.

Ilość kartuszy zależy od liczby osób w zespole i długości pobytu w górach. Ja kupiłam dwa kartusze po 250 g., ale ich nie wykorzystałam całkowicie. Ewentualnie można kupić w bazie wrzątek, to są jakieś grosze.

W załączeniu przesyłam zdjęcie menu z bazy, gdzie można coś kupić do jedzenia i picia. (Menu można pobrać w wersji pdf załączonej pod poradnikiem).

Hindusi mówią dobrze po angielsku, nawet powiedziałabym że bardzo dobrze.

Ja wykupiłam bilety do New Delhi i do Leh półtora miesiąca przed wylotem. Wszystko zależy oczywiście od promocji. Lubię część formalności załatwić jeszcze w Polsce, żeby o tym nie myśleć już na miejscu. Poza tym nie miałam zamiaru zostawać dłużej w New Delhi, a pod Stok Kangri chciałam się dostać jak najszybciej. Mój wyjazd trwał tylko dwa tygodnie, więc nie miałam na to czasu i nie było możliwości zakupu biletu do Leh na miejscu. Myślę, że opcja zakupu biletu jeszcze w Polsce, jest zdecydowanie droższa, niż zakup biletu do Leh na miejscu w Indiach.

Przed wyjazdem polecam przejrzeć też poniższe relacje:
Stok Kangri – trekking – nalajcie.org
Stok Kangri 2014 – niedzwiedzik.pl
Indie – monkownia.blogspot.com
Himalaje dla odpornych. Zdobądź sześciotysięcznik
Ponieważ w górach wszystko załatwiałam sama, więc nie znam szczegółowych kosztów wynajmu koni, tragarzy i ewentualnego sprzętu.

 

Dziękuję za wszystkie wasze pytania. Jest ich naprawdę sporo, a ostatnio coraz więcej. Wiem, że nie odpisuję od razu. Przepraszam Was za to, ale praca, nadmiar obowiązków i realizacja własnych projektów dość mocno ograniczają mój czas co dnia. Ale będę się starać.

Rodzina poradników dość szybko się ostatnio rozrasta. Zresztą taki był mój cel na ten 2019 rok, aby podgonić z tymi materiałami dla Was i dla własnego świętego spokoju. Bo po każdym wyjeździe przywożę mnóstwo materiału, część zapisuję, reszta przy kolejnym wyjeździe znika z mojej głowy, a szkoda by było zmarnować takie informacje.

I tak na dzień dzisiejszy w przygotowaniu, a właściwie już na finiszu, jest informator o Araracie.

Trochę ciężko mi się go piszę, bo na tym wyjeździe byłam w 2014 roku. Ale staram się przygotować go na tyle dokładnie, abyście już nie mieli więcej pytań do mnie. Co oczywiście domyślam się nie jest realne?

A na poważnie, wszystkich niecierpliwych, uspokajam. Poradnik o Araracie w wersji tekstowej do wydruku, powinien być już dostępny pod koniec tygodnia. Może nawet będzie gotowy 15 lutego.

Wierzę, że są osoby, które na ten poradnik czekają, więc uspokajam i proszę o nieco cierpliwości.

Na wersję ze zdjęciami niestety trzeba będzie poczekać tydzień dłużej. Ale tak się rozkręciłam z tym pisaniem, że jestem dobrej myśli.

 

podpis

 

PS. Mam dla was jeszcze małą niespodziankę. Ostatnio przeglądając swoje powyprawowe zasoby w trakcie pobytu w rodzinnym domu, mam dla was kilka dokumentów pdf. Będą one do ściągnięcia za darmo, a które znajdziecie oczywiście przy poradnikach. Co to będzie? O tym przekonacie się niebawem. No i mam nadzieję, że Wam się spodobają. Oczywiście wszystkie dokumenty znajdziecie tutaj.


Stok Knagri promocja

Zaobserwuj Magdalena Boczek:

Mam na imię Magda i jestem pasjonatem gór i biegania. Swoją przygodę z górami i bieganiem rozpoczęłam w 2010 roku. Od tamtego czasu brałam udział w kilkunastu wyjazdach i wyprawach górskich w różne zakątki świata m.in. w Andy, Himalaje, Alpy Szwajcarskie i Julijskie, Dolomity oraz w góry Iranu i Turcji. Samotnie weszłam na najwyższy wulkan Japonii Fuji – San (3776 m n.p.m.) oraz najwyższy szczyt Kaukazu i Rosji Elbrus (5642 m n.p.m.). W 2016 roku udało mi z sukcesem zorganizować samotny wyjazd na szczyt Stok Kangri (6153 m n.p.m.) w Himalajach Ladakhu. Jestem wielokrotnym uczestnikiem zawodów na ultra dystansie. Ukończyłam kilkanaście maratonów i niezliczoną liczbę biegów na krótszych dystansach. Jestem także certyfikowanym trenerem personalnym i dietetykiem.