Stok Kangri – Pytania i odpowiedzi (FAQ) cz. I

with Brak komentarzy

Stok Kangri - Pytania i odpowiedzi (FAQ) cz. I

Ostatnio opublikowałam kilka pytań jakie od was dostałam dotyczących organizacji wyprawy na szczyt Elbrus, to dzisiaj dla odmiany publikuję kilka pytań i odpowiedzi dotyczących himalajskiego szczytu Stok Kangri.

Jeżeli jeszcze nie znacie tego szcześciotysięcznika, to polecam zajrzeć tutaj lub tutaj, aby dowiedzieć się więcej o tym szczycie.

Po ilości pytań jakie od was dostaję wiem, że ten dość prosty technicznie sześciotysięcznik bardzo was interesuje.

Co ogromnie mnie cieszy i zarazem utwierdza tylko w przekonaniu, że oprócz pięknie napisanych relacji z wypraw, pełnych przygód i emocji, brak jest w szeroko pojętych mediach informacji prostych, skupiających się jedynie na suchych faktach organizacyjnych.

Może i brzmi nudnie, ale za to jest praktyczne.

Zresztą sama gdy wybieram swój kolejny kierunek wyprawowy, to z trudem udaje mi się lub nie udaje, odnaleźć w sieci konkretne informacje typowo organizacyjno – logistyczne. O opiniach o danym sprzęcie już nie wspomnę.

Dlatego też od kilku lat, jak dziecko we mgle po omacku organizowałam każdy swój wyjazd. Nieraz jechałam w ciemno zdana na własne doświadczenie i intuicję, testując kolejny zakupiony sprzęt i poszukując kolejnych najlepszych dla mnie rozwiązań, które „może” się sprawdzą na wyprawie.

Tyle słów ode mnie tytułem wstępu i apel, jeśli chcielibyście poczytać i dowiedzieć się czegoś więcej, o tym jak ja dokładnie organizuję wyjazdy i jaki sprzęt zabieram ze sobą to pytajcie.

Postaram się odpowiedzieć na wszystkie wasze pytania.

 

Czy wiesz ile kosztują następujące usługi? Wynajęcie przewodnika w BC, wynajęcie muła/konia, wynajęcie namiotu w BC i w obozowiskach po drodze?
Wynajęcie sprzętu: raków, czekana, liny, uprzęży?

Ponieważ, jeśli nie muszę, to podczas swoich wypraw nie korzystam z usług przewodników, agencji, tragarzy itp., to niestety w tych kwestiach nie pomogę. To samo się tyczy wypożyczenia sprzętu. Zawsze mam swój, więc też nie korzystałam w trakcie swojego wyjazdu na Stok Kangri.

Wiem że w Leh można wypożyczyć tj. buty, raki, bo widziałam w centrum miasta witryny ze sprzętem do wypożyczenia, ale nie interesowałam się ile to kosztuje.

W BC pod Stok Kangri płaciłam jedynie za rozbicie swojego namiotu, myślę, że wynajęcie namiotu trzeba organizować jeszcze w Leh przez którąś z lokalnych agencji, podobnie jak w przypadku wypożyczenia innego sprzętu.

Ze sprzętu na Stok Kangri warto mieć raki. Reszta jest zbędna. Chociaż ja tylko raz je założyłam na lodowcu, a w drodze powrotnej przez lodowiec już ich nie zakładałam. Oprócz lodowca, reszta trasy do szczytu wiedzie po kamieniach lub skałach, ale trzeba być przygotowanym na różne warunki pogodowe.

Co do lin i sprzętu typowo wspinaczkowego, podczas podejścia na sam wierzchołek Stok Kangri, głównie wiążą swoich klientów agencje. Dotyczy to tyko grani od ok. 5800 m n.p.m.
Jak dla mnie ten odcinek nie jest trudny. Przechodzi się przez kilka skał, trzeba od czasu do czasu nogę wyżej podnieść, ale dla osoby, która np. podchodziła szlakiem Koziej Przełęczy lub pod Wrota Chałubińskiego w Tatrach, nie powinno być żadnego problemu z przejściem bez dodatkowej asekuracji.

Co ważne na grani jest spora ekspozycja i wąskie odcinki do przejścia. Poza tym wpływ wysokości 6000 m n.p.m., atak szczytowy w nocy i zmęczenie też robi swoje, dlatego zalecam poruszać się powoli, aby zachować skupienie.

Wiem, że to są same oczywiste oczywistości, ale zdarza się, że często o tym zapominamy.

Jestem od Ciebie dużo starsza (50), nie trenuję , ale dbam o kondycję. W tym roku dostałam propozycje wyprawy na Stok Kangri w grupie kilku osób, z lokalnym przewodnikiem, bardzo bym chciała, ale trochę się obawiam. Jeśli chodzi o góry to zdobyłam Koronę Polski , ale nigdy nie byłam wyżej. Doradzisz mi coś?
I co to jest gaz w kartuszach ? Tlen?

Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć, czy podołasz kondycyjnie takiemu wyzwaniu. Poza tym brak doświadczenia powyżej 2400 m n.p.m. też może mieć dość spore znaczenie. Co oczywiście wcale nie musi wskazywać, że nie dasz rady wejść na 6000 m. n.p.m.

Stok Kangri nie jest szczytem technicznym, tzn. nie ma tam elementów wspinaczki. Jedynym problemem może być proces aklimatyzacji organizmu do wysokości, który nie jest uzależniony od naszego wieku, a jedynie zdolności aklimatyzacyjnych organizmu. Czasem trwa on dłużej, czasem krócej.

Nie chciałabym w twoim przypadku jednoznacznie wskazywać czy dasz radę. Sama musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Jeśli po dojściu do BC pod Stok Kangri będziesz czuła się „dobrze”, a po nocy i dobie spędzonej na wysokości 5000 m n.p.m. nie będziesz bardzo osłabiona i będziesz mieć apetyt, to moim zdaniem nie ma przeciwskazań, aby spróbować swoich sił na tym szczycie.

Poza tym idąc z przewodnikiem lub kilkoma przewodnikami, zawsze możesz zawrócić. Takie sytuacje są normalne i się zdarzają.

Co do gazu w kartuszach, to jest to przenośny gaz używany do gotowania wody i przygotowywania posiłków w górach i na biwakach. Przy wyjazdach całkowicie zorganizowanych, kiedy agencja zapewnia wyżywienie podczas trekkingu, kwestia posiadania własnego gazu do gotowania, leży po stronie agencji.

Stok Kangri - Pytania i odpowiedzi

Jestem onkologiem i od 3 lat „trekinguje” góry. Czy mógłbym prosić o pomoc i udostępnianie mi wiadomości na temat szczegółów trasy i niebezpieczeństw? Pragnę nadmienić, iż jestem początkującym, aktywnym miłośnikiem tras trekkingowych.

Jak dla mnie sama trasa podejścia do bazy pod Stok Kangri jest prosta i trwa max 2 dni.

Osoby zaaklimatyzowane nie powinny mieć problemu z przejściem całej trasy jednego dnia. Idzie się niemal cały czas wzdłuż doliny rzecznej. Szlak jest w miarę widoczny, ale należy uważać, aby gdzieś niechcący nie skręcić, bo przecina je wiele pobocznych ścieżek.

Co do podejścia na szczyt, to jest dość wymagające, dla osób które nie miały dotychczas dużego doświadczenia ze sporą ekspozycją. Poza tym Stok Kangri to wysoki szczyt i trzeba się do niego odpowiednio zaaklimatyzować.

Po drodze na szczyt trzeba przejść niewielki lodowiec. Co prawda są tam szczeliny, ale bez świeżego opadu śniegu jego przejście nie powinno stanowić problemu, nawet bez raków.

Oprócz lodowca, cała droga podejścia na szczyt wiedzie przez kamienie i dopiero ostatnie 100 metrów podchodzimy granią na sam wierzchołek.

W samych górach nie ma żadnych niebezpieczeństw. Bynajmniej mnie nic takiego nie spotkało. Jest to region, w którym dominuje buddyzm, więc jest bardzo spokojnie i ludzie są przyjaźnie nastawieni do turystów.

Myślę, że większe niebezpieczeństwa czyhają raczej w New Delhi. Najczęściej są to drobne kradzieże i oszustwa.

W sierpniu jedziemy kilku osobową ekipą, w tym z 15 – latką na trekking do Indii, ale głównym celem jest Stok Kangri. Pytanie moje głownie dotyczy sprzętu tzn. czy na miejscu już na trekkingu do szczytu Stok Kangri trzeba mieć własne namioty czy są dostepne na m-cu? Jak jest z jedzeniem, czy trzeba mieć własny sprzęt, kuchenka itd.? Czy na miejscu można coś kupić na ciepło? Oczywiście czytałam, że w bazie jest messa, oglądałam filmiki, ale potrzebuję jakiś świeżych relacji. Idziemy z 15 latką, my sobie jakoś poradzimy, ale musimy mieć pewność jak to tam wygląda na miejscu. Jedziemy w sierpniu wiec mam obawy, że nawet jeśli są namioty na miejscu, to może np. zabraknąć miejsca i lepiej mieć swoje. Nie ukrywam też, że nie chcielibyśmy targać kuchenki i jedzenia (tzn. minimalne jak to na takich wyprawach :)) wcześniej oczywiście musimy zrobić jaki trek i się zaaklimatyzować. Jeśli byłaś to może coś polecisz? I jak to wygląda na miejscu ze spaniem? Czy są logge czy tylko namioty? Chodzi mi o trekking, a nie wejście już pod górkę, bo wiem że tam nie ma:)

Dla mnie to jest pierwszy sześciotysięcznik, spełnienie marzenia i nie ukrywam, że jestem pełna emocji 🙂 Za wszelkie wskazówki i rady będę bardzo wdzięczna.

Jeżeli chodzi o mój wyjazd to ja byłam tylko pod Stok Kangri. Nie aklimatyzowałam się na żadnym innym szczycie przed wyjściem do bazy pod Stok Kangri. Ale myślę, że jest to dobry pomysł wybrać się wcześniej gdzieś powyżej 5500 m n.p.m.

Oczywiście aklimatyzować się też można przy podejściu na sam szczyt Stok Kangri, lecz dla niektórych osób może być to trochę monotonne, a wybór innego szczytu aklimatyzacyjnego może być małym urozmaiceniem podczas wyprawy.

Co do logistyki pod szczytem Stok Kangri, to w samym base campie jest dostępny namiot typu „schronisko”.

Oczywiście nie jest to „schronisko” w zrozumieniu naszych polskich schronisk.

Jest to zwykły, ale dość spory namiot, gdzie można coś tam zjeść. Nie są to może rarytasy, ale jest bardzo tanio. Wydaje mi się, że można też tam przenocować, ale nie jestem wstanie powiedzieć ile taki nocleg może kosztuje.

Poza tym w „schronisku” można kupić coś ciepłego do picia, dostać wrzątek lub zakupić zimne napoje i przekąski.

W samym base campie pod Stok Kangri można oczywiście rozbijać swoje namioty, lub korzystać z namiotu agencji, jeżeli wybieramy się na szczyt z agencją. Ja z agencji zazwyczaj nie korzystałam, jeżeli nie mam takiej potrzeby. W Leh i Stok jest sporo takich biur trekkingowych, więc można ewentualnie tam się podpytać.

Podczas podejścia do base campu w „obozie pośrednim” też jest dostępny namiot „schronisko”, gdzie można sobie kupić coś ciepłego do jedzenia, jakieś zimniejsze i ciepłe napoje, wodę mineralną oraz zakupić wrzątek.


!!! UWAGA – WAŻNA INFORMACJA!!!

Dostałam informację emailem, że od 2018 roku permit na Stok Kangri nie jest potrzebny. W bazie pod szczytem uiszczana jest opłata środowiskowa w wysokości 500 rupi indyjskich. Zostało też mi zasygnalizowane, że pojawiły się osoby, miejscowi, inkasujące pieniądze za zezwolenie, którego nie ma.
W związku z powyższym polecam zweryfikować tą informację jeszcze w Polsce lub tam na miejscu w Leh. Zwracam uwagę, aby być czujnym i uważać na ewentualnych naciągaczy.
Bardzo dziękuję za tego typu informacje. Niestety ze względu na fakt, iż ja na wyprawie na Stok Kangri byłam w 2016 roku, to przygotowałam poradnik ze stanem faktycznym obowiązującym na rok 2016. Niestety na dzień dzisiejszy nie jestem wstanie osobiście ponownie zweryfikować wszystkich zamieszczonych w nim informacji i ewentualnie go zaktualizować.
Jeżeli ktoś chciałby podzielić się aktualnymi informacjami o kierunku, który opisałam w poradnikach. Uważa, że one są istotne i są przez niego zweryfikowane, to proszę o taką informację na maila kontakt@magdalenaboczek.com. Będę dodawać aktualizacje pod poradnikami w tym zakresie. Oczywiście można podawać linki do własnych relacji, jeżeli ktoś prowadzi własnego bloga.

I już tylko na zakończeni. Dzisiejszy post to pierwsza część pytań i odpowiedzi dotyczących organizacji wyjazdu na indyjski szczyt Stok Kangri. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o tym szczycie to zapraszam do ściągnięcia mojego poradnika. Przeczytacie w nim, jak krok po kroku zorganizować samodzielnie wyprawę na ten sześciotysięcznik.

Z górskimi pozdrowieniami

 

podpis


Stok Knagri promocja

Zaobserwuj Magdalena Boczek:

Mam na imię Magda i jestem pasjonatem gór i biegania. Swoją przygodę z górami i bieganiem rozpoczęłam w 2010 roku. Od tamtego czasu brałam udział w kilkunastu wyjazdach i wyprawach górskich w różne zakątki świata m.in. w Andy, Himalaje, Alpy Szwajcarskie i Julijskie, Dolomity oraz w góry Iranu i Turcji. Samotnie weszłam na najwyższy wulkan Japonii Fuji – San (3776 m n.p.m.) oraz najwyższy szczyt Kaukazu i Rosji Elbrus (5642 m n.p.m.). W 2016 roku udało mi z sukcesem zorganizować samotny wyjazd na szczyt Stok Kangri (6153 m n.p.m.) w Himalajach Ladakhu. Jestem wielokrotnym uczestnikiem zawodów na ultra dystansie. Ukończyłam kilkanaście maratonów i niezliczoną liczbę biegów na krótszych dystansach. Jestem także certyfikowanym trenerem personalnym i dietetykiem.