Stok Kangri … jadę w Himalaje Indyjskie

with Brak komentarzy

Magdalena Boczek Stok KangriObiecałam i jest. Przed Wami post przedwyprawowy i w końcu mogę to napisać. Moim kolejnym wyprawowym kierunkiem są Himalaje. W sobotę wylatuję do Indii, w celu wejścia na szczyt o pięknej nazwie Stok Kangri.

Parę słów o Stok Kangri

Stok Kangri położony jest w północno – zachodnich Indiach, zwanych Himalajami Ladakhu i mierzy 6 137 m wysokości.

Przy pięknej pogodzie z samego wierzchołka można podziwiać panoramę szczytów położonych w Karakorum, w tym samego ośmiotysięcznika K2.

Geneza wyprawy

Przyznaję, że założenia wyprawy były inne. Zupełnie inne.

Inny też był kierunek i to właśnie do niego przygotowywałam się prawie od stycznia 2016 r.

Niestety jak to w życiu bywa, czas, budżet i wiele innych czynników przesądziło o zmianie planów.

Musiałam zmienić cel, a tym samem znaleźć zupełnie inny sześciotysięcznik, na który można by było wejść latem.

Przeglądając swoje zasoby na dysku zewnętrznym wiedziałam, że łatwo nie będzie i w sumie kilka innych pomysłów gdzieś tam kręciło mi się po głowie.

Czemu trudno się dziwić, bo im wyżej w górach, tym mniej celów na mapie.

I tak blady cień padł na Stok Kangri. Ponieważ najlepszy sezon wspinaczkowy na ten szczyt trwa do października. Leży on w Indiach, więc budżetu nie nadszarpnę i jest on stosunkowo przyjazny na samotną wyprawę.

Tak więc decyzja mogła być tylko jedna. Jadę.

Plan wyprawy

Plan wyprawy jest następujący.

Wylatuję w sobotę i w niedzielę jestem w Delhi.

W poniedziałek mam kolejny samolot do Leh i po przerwie jednodniowej, na załatwienie wszystkim niezbędnych formalności, ruszam pod szczyt.

Po kilku dniach wracam do Leh.

W między czasie jakiś treking. Może inna góra, gdzieś w pobliżu i na 26 sierpnia muszę być w Delhi.

Kolejny dzień mam zarezerwowany na zwiedzanie i z niedzieli na poniedziałek wracam do Polski.

Niby proste, ale w praktyce różnie może być. Liczę na to, że jednak wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Pozostałe informacje

No cóż nie ukrywam, że głównym celem wyprawy jest wejście na wierzchołek sześciotysięczny.

Tak na prawdę to jest dla mnie główna wyprawa tego roku.

Ponadto Stok Kangri nie jest szczytem pochodzenia wulkanicznego, tak więc to będzie pierwszy nie wulkan na który się wybieram sama.

I mam nadzieję, że zapoczątkuje to moje kolejne wyjazdy w góry typu alpejskiego.

Poza tym fajnie byłoby w końcu zobaczyć Delhi no i przy pięknej pogodzie z samego wierzchołka Stok Kangri K2.

Ach …. rozmarzyłam się.

 


Promocja wszystkie teksty z bloga o Stok Kangri

Zaobserwuj Magdalena Boczek:

Mam na imię Magda i jestem pasjonatem gór i biegania. Swoją przygodę z górami i bieganiem rozpoczęłam w 2010 roku. Od tamtego czasu brałam udział w kilkunastu wyjazdach i wyprawach górskich w różne zakątki świata m.in. w Andy, Himalaje, Alpy Szwajcarskie i Julijskie, Dolomity oraz w góry Iranu i Turcji. Samotnie weszłam na najwyższy wulkan Japonii Fuji – San (3776 m n.p.m.) oraz najwyższy szczyt Kaukazu i Rosji Elbrus (5642 m n.p.m.). W 2016 roku udało mi z sukcesem zorganizować samotny wyjazd na szczyt Stok Kangri (6153 m n.p.m.) w Himalajach Ladakhu. Jestem wielokrotnym uczestnikiem zawodów na ultra dystansie. Ukończyłam kilkanaście maratonów i niezliczoną liczbę biegów na krótszych dystansach. Jestem także certyfikowanym trenerem personalnym i dietetykiem.

Latest posts from