Prezent dla pasjonata gór

with Brak komentarzy

Prezent dla pasjonata gór

Chociaż postów na temat prezentów w sieci można odnaleźć dość sporo, to jeśli ograniczymy temat jedynie do osób, które wyjeżdżają w góry, już tak łatwo nie jest.

W szczególności jak samemu w góry nie wyjeżdżamy.

Dlatego dzisiaj ode mnie dla was krótki przegląd propozycji prezentów dla osób, które lubią jeździć w góry.

Taki zbiór propozycji, bez cen i konkretnych marek, aby każdy mógł się zainspirować i ewentualnie pobuszować w sklepach i w sieci w poszukiwaniu prezentu dla swojego bliskiego.

Cały post został podzielony na trzy kategorie, które jak dla mnie są najważniejsze w kontekście gór. Rzeczy do ubrania, sprzęt górski i coś do poczytania.

Oczywiście poniższy katalog jest otwarty i wynika jedynie z mojego doświadczenia wyjazdowego w góry świata i w Polsce.

To co moim zdaniem jest niezbędne w górach i co swego czasu sama chciałam dostać od Św. Mikołaja.

Prezent dla pasjonata gór – Rzeczy do ubrania

Tak naprawdę to najłatwiej jest kupić na gwiazdkę dla górołaza coś z ubrań.

Duży wybór produktów oraz różnorodność cen pozwalają nam dobrać prezent niemal idealnie.

No może pod warunkiem, że wiemy co chciałby dostać nasz obdarowany pod choinkę oraz znamy dokładnie rozmiar, który nosi.

Oczywiście oprócz mega drogich rzeczy puchowych lub butów wysokościowych, wśród ubrań można też znaleźć rzeczy stosunkowo tanie.

Na przykład bieliznę termoaktywną. Sam dół lub łącznie z podkoszulkiem. Świetny prezent. Idealnie sprawdza się w górach w ciągu dnia jak i w nocy, jako bielizna do spania.

A jeśli jest z wełny merino to już w ogóle.

Innym przykładem może być buff lub inna chustka wielofunkcyjna. Drobny, fajny prezent.

W szczególności, że można taką chustkę kupić z ciekawym nadrukiem np. jakiegoś szczytu.

Jeśli nie mamy jakiegoś konkretnego pomysłu na prezent to może warto zakupić jakieś skarpety w góry.

Brzmi dość trywialnie, ale tylko na pierwszy rzut oka. W rzeczywistości skarpetek w górach nigdy dość, a gdy już są lepszej jakości i utrzymujące ciepło.

To ja chętnie i takie pod skorupy bym przygarnęła.

A jeśli nie skarpety to może jakieś rękawiczki lub rękawice.

Osobiście na swoje wyjazdy w góry zabieram minimum trzy pary. Cienkie podejściowe, chroniące głównie od słońca.

Grubsze polarowe lub te całkowicie puchowe na znacznie niższe temperatury.

Osoby jeżdżące w polskie góry zapewne nie pogardzą termoaktywnym podkoszulkiem.

Idealnie sprawdza się podczas górskich wędrówek, utrzymuje ciepłotę ciała i niweluje dyskomfort spoconej odzieży.

Warto też rozważyć możliwość zamówienia takiego podkoszulka ze specjalnym nadrukiem lub unikatowym napisem. Fajny prezent nie tylko od święta i na pewno nie jednemu górołazowi się spodoba.

Prezent dla górołaza

Prezent dla pasjonata gór – Trochę sprzętu

O ile zakup czegoś do noszenia z ubrań na prezent może być nieco ryzykowane, to w przypadku sprzętu może być już znacznie łatwiej.

A ponieważ sporty górskie też są dość gadżeciarskie to jest w czym wybierać.

Dość spora konkurencja pozwala wybrać produkt na każdą kieszeń. Wybór marek też jest ogromny, więc nie powinno być problemu z jakimkolwiek zakupem.

Fajnym prezentem może być na przykład naczynie do gotowanie. Garnek lub jakiś rondelek. W szczególności, gdy jest zrobiony z lekkiego materiału.

Innym dość uniwersalnym pomysłem może być zakup scyzoryka.

Osobiście nie wyobrażam sobie pojechać w góry bez scyzoryka. Najczęściej zastępuje mi nóż, ale może spełniać też inne funkcje. Mój scyzoryk zawiera pilnik, pesetę i wykałaczkę.

Jak widać funkcjonalność scyzoryka też nie jest bez znaczenia.

A skoro już przy sprzętach typowo górskich jesteśmy, to może warto kupić na prezent jakiś palnik.

Palniki na zakręcane kartusze z gazem są stosunkowo tanie, lekkie i niewielkich rozmiarów.

A przecież w górach też coś jeść trzeba.

A może jakiś termos.

Każdy to jeździ w góry na pewno doceni taki prezent. W końcu nie ma nic lepszego niż łyk ciepłej herbaty z widokiem na góry.

Innym pomysłem może być zakup czołówki. Idealnie sprawdza się nie tylko pod namiotem, ale także w schronisku i podczas innych podróży.

A jeśli ktoś dysponuje większą gotówką to może pokusić się o zakup nawigacji GPS.

W dzisiejszych czasach ich ceny nie są, aż tak zaporowe jak kiedyś, a może być to naprawdę fajny gadżet, w szczególności podczas zimowych wycieczek w góry.

Inna propozycją może być zakup plecaka.

W dzisiejszych czasach wybór plecaków jest przeogromny. Od pojemności, po kolory, funkcjonalności, system nośmy, liczbę komór, dodatkowych troków itp. Do wyboru do koloru.

Warto jednak przed zakupem plecaka zorientować się co do preferencji i ewentualnego przeznaczenia plecaka. Żeby nie zrobić jakiejś prezentowej wtopy.

Prezent dla pasjonata gór – Coś do poczytania

Książka zawsze była i jest najbardziej uniwersalnym prezentem, nie tylko jeśli chodzi o góry.

Zdecydowanie wśród pasjonatów gór będą cieszyć się górskie i turystyczne przewodniki oraz pięknie wydane albumy ze zdjęciami.

Myślę, że warto kupić na prezent coś z beletrystyki górskiej. Ostatnio dość sporo ukazało się publikacji na rynku, więc wybór nie powinien być trudny.

Poza tym nie mniejszym powodzeniem mogą cieszyć się mapy i wszelkiego rodzaju kalendarze z pięknymi górskimi widokami.

Dobrym rozwiązaniem może też być zakup prenumeraty rocznej lub półrocznej jakiegoś górskiego magazynu.

Jak widać wybór jest ogromny, tylko czasem kasy brak.

 

Mam nadzieje, że powyższa lista choć trochę zainspirowała was do zakupu czegoś interesującego dla pasjonata górołaza.

A jeśli macie jeszcze jakieś propozycje innych przykładów ciekawych prezentów dla górskiego fanatyka, to chętnie się o tym dowiem.

Piszcie w komentarzach.

 

podpis


Promocja newsletter

Zaobserwuj Magdalena Boczek:

Mam na imię Magda i jestem pasjonatem gór i biegania. Swoją przygodę z górami i bieganiem rozpoczęłam w 2010 roku. Od tamtego czasu brałam udział w kilkunastu wyjazdach i wyprawach górskich w różne zakątki świata m.in. w Andy, Himalaje, Alpy Szwajcarskie i Julijskie, Dolomity oraz w góry Iranu i Turcji. Samotnie weszłam na najwyższy wulkan Japonii Fuji – San (3776 m n.p.m.) oraz najwyższy szczyt Kaukazu i Rosji Elbrus (5642 m n.p.m.). W 2016 roku udało mi z sukcesem zorganizować samotny wyjazd na szczyt Stok Kangri (6153 m n.p.m.) w Himalajach Ladakhu. Jestem wielokrotnym uczestnikiem zawodów na ultra dystansie. Ukończyłam kilkanaście maratonów i niezliczoną liczbę biegów na krótszych dystansach. Jestem także certyfikowanym trenerem personalnym i dietetykiem.

Latest posts from