Pico de Teide – kolejna wyprawa

with Brak komentarzy

Szczyt Pico de Teide

Długo czekałam z kolejnym wyjazdem w góry. Powiedziała bym, że za długo.

Ale w końcu jadę, o czym już zdążyłam wam napisać w poprzednim poście.

Tak więc już wiecie, że w październiku jadę na szczyt Pico de Teide. I to zapewne żadna niespodzianka, bowiem w zeszłym roku po powrocie z Teneryfy, przyrzekłam sobie, że za rok tam wrócę.

I wracam.

Pico de Teide zeszły rok

Mój zeszłoroczny wyjazd co prawda może nie do końca udany, jeśli chodzi o Pico de Teide, to jednak był mocno „naszpikowany” innymi miejscami do odwiedzenia.

Miedzy innymi udało mi się prawie trzy dni spędzić w górach Teno, gdzie jest przepięknie. Zresztą wszystkim polecam odwiedzenie tego miejsca.

………………………………………………………………………………………..
Kilka słów na temat mojego zeszłorocznego wyjazdu
na szczyt Pico de Teide i Teneryfę

 Teneryfa – Podsumowanie wyprawy

………………………………………………………………………………………..

Resztę czasu, czyli pełne dwa dni spędziłam nad oceanem. Na początku wyjazdu w miejscowości El Medano, natomiast ostatni dzień przed wylotem, w typowo turystycznej miejscowości w Los Cristianos.

Park Narodowy Pico de Teide

Plan wyjazdu

W tym roku wyjazd będzie miał wyjątkowo charakter „wakacyjny” i tak na prawdę oprócz wejścia na Pico de Teide nie mam żadnych konkretnych planów, jak spędzę resztę swojego pobytu na wyspie.

Zdaję się zupełnie na to, co mi wpadnie do głowy już na miejscu. A jeśli nic nie wpadnie, to czeka mnie kilka dni beztroskiego luzu i nic nie robienia gdzieś na pobliskich plażach.

Moją bazą wypadową będzie miejscowość El Medano, w której w zeszłym roku spędziłam niecałe dwa dni i zdecydowanie przypadła mi do gustu. W porównaniu do większych, bardziej turystycznych regionów wyspy.

Samo wejście na Pico de Teide planowane jest na 3 października. Dzień wcześniej w godzinach popołudniowych powinnam być już w Schronisku Altavista, a kolejnego dnia po zejściu ze szczytu planowo będę już z powrotem El Medano.

Gdzie mnie znajdziesz

Oczywiście nie wyjeżdżam na koniec świata i za pewne będę się z wami kontaktować głównie za pomocą internetu.

Poza tym już dzisiaj zapraszam was do wydarzenia na facebooku, gdzie przez kilka tygodni, aż do mojego powrotu z Teneryfy będziecie mogli znaleźć praktyczne informacje dotyczące organizacji wyjazdu na Teneryfę i Pico de Teide, oraz przeczytać kilka interesujących relacji zaczerpniętych z internetu.

 

Pico de teide logo wydarzenia na facebooku

 

Kto wie? Może ktoś z was też się skusi i zapragnie pojechać na Teneryfę?

 

Mój podpis


Szczyt Pico de Teide

Zaobserwuj Magdalena Boczek:

Mam na imię Magda i jestem pasjonatem gór i biegania. Swoją przygodę z górami i bieganiem rozpoczęłam w 2010 roku. Od tamtego czasu brałam udział w kilkunastu wyjazdach i wyprawach górskich w różne zakątki świata m.in. w Andy, Himalaje, Alpy Szwajcarskie i Julijskie, Dolomity oraz w góry Iranu i Turcji. Samotnie weszłam na najwyższy wulkan Japonii Fuji – San (3776 m n.p.m.) oraz najwyższy szczyt Kaukazu i Rosji Elbrus (5642 m n.p.m.). W 2016 roku udało mi z sukcesem zorganizować samotny wyjazd na szczyt Stok Kangri (6153 m n.p.m.) w Himalajach Ladakhu. Jestem wielokrotnym uczestnikiem zawodów na ultra dystansie. Ukończyłam kilkanaście maratonów i niezliczoną liczbę biegów na krótszych dystansach. Jestem także certyfikowanym trenerem personalnym i dietetykiem.

Latest posts from